Podsumowanie Zdroju Muzyki 2025 – największych warsztatów muzycznych w naszym powiecie
miesiąc temu
Goczałkowice-Zdrój w ostatnich dniach zamieniły się w tętniące muzyką serce regionu. Wszystko za sprawą warsztatów muzycznych organizowanych przez Stowarzyszenie Wspierania Kultury Fermata.
W malowniczej scenerii goczałkowickiego parku, gdzie natura spotyka się z architekturą, przez dwa tygodnie rozbrzmiewały niezwykłe dźwięki. Dwie tury warsztatów zgromadziły młodych pasjonatów muzyki, z całego śląska – zarówno początkujących, jak i bardziej doświadczonych.
Uczestnicy warsztatów mieli możliwość pracować na profesjonalnym sprzęcie, w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach goczałkowickiego GOK-u oraz Śląskiego Centrum Edukacji i Rozwoju CETiR. Wykłady prowadzone przez specjalistów z różnych dziedzin poruszały zagadnienia związane z muzyką, multimediami, walki ze stresem, a nawet zdrowego żywienia.
Gośćmi specjalnymi byli: współpracujący na co dzień z Dawidem Podsiadło – Piotr Madej znany jako Patrick the Pan oraz Przemysław Smaczny, ceniony perkusista i autor książki „Ściąga perkusisty”. Młodzież uczestnicząca w warsztatach podzielona została na sekcje. Opiekunem sekcji wokalu była Natalia Kawka, gitary Sebastian Kowol, instrumentów klawiszowych i produkcji muzycznej Korneliusz Flisiak, perkusji Kajetan Adamczyk, gitary basowej Marcin Chryczyk. Wykładowców i opiekunów sekcji wspierali Monika Mendrok-Mika, Zofia Łach oraz basista i kompozytor Kacper Zasada.
To nie są tylko warsztaty muzyczne. To przestrzeń spotkań, rozwoju, przełamywania barier i budowania relacji – podsumowuje Dawid Nycz, koordynator przedsięwzięcia.
Zwieńczeniem każdej siedmiodniowej tury były koncerty finałowe, podczas których uczestnicy prezentowali efekty swojej pracy. Po zamknięciu warsztatów scenę przejmowały zaproszone gwiazdy. Pierwszy finał odbył się w deszczu – ale jak się okazało, pogoda nie była w stanie ostudzić entuzjazmu artystów i publiczności. Przeciwnie, deszcz dodał wydarzeniu wyjątkowego klimatu. Gwiazdą wieczoru był charyzmatyczny zespół Hard Rockets, który mimo deszczowej aury zagrał dla publiczności pod dworcową wiatą.
To był koncert, którego nie zapomnimy nigdy – wspomina jedna z uczestniczek – deszcz lał, a oni grali. Publiczność została do końca. To było magiczne.
Podczas drugiego finału scena lśniła w promieniach zachodzącego słońca. Muzyka niosła się po goczałkowickim parku i okolicznych stawach.
Podczas trwania koncertów finałowych prowadzona była kwesta na rzecz edukacji artystycznej wychowanków Centrum Wsparcia Dziecka i Rodziny Przystań w Pszczynie.
Wszystko wskazuje na to, że warsztaty Zdrój Muzyki organizowane przez Fermatę na stałe wpisały się w letni krajobraz regionu. Organizatorzy już dziś zapowiadają przyszłoroczną edycję – z jeszcze większą dawką muzyki i niespodzianek.